HTML5 + woda + płatne treści =?

W ostatnim miesiącu w moim czytniku RSS, obok wojny na tablety pomiędzy Amazonem a Apple, dominowały informacje o HTML5 – który chyba został uznany przez inwestorów za wystarczająco dojrzałą technologię. HTML5 oprócz tego, że jest technologią, przy pomocy której możliwe jest efektywne tworzenie bardziej interaktywnych interfejsów usług webowych, pozwala także zoptymalizować wydatki wydawców medialnych na IT.


Gdy do sprzedaży trafiły  pierwsze smartphone’y i tablety stworzyły ekosystem, w którym aplikacje mediale/newsowe były jednymi z najpopularniejszych. Organizacje medialne zaczęły przyjmować różne strategie wobec nowego kanału dystrybucji – udostępniać swoje treści za darmo, albo je sprzedawać. W przypadku aplikacji na iOS, Apple pobiera dość, sporą prowizję. Początkowo wydawcy ją akceptowali, zapewne w nadziei że zostanie ona obniżona gdy skala sprzedaży osiągnie odpowiedni poziom. Jednak nie doczekali się. Niedawno byliśmy świadkami wycofania applikacji Financial Timesa z Appstore’a, które zostały zastąpione aplikacją w HTML5. Omijanie prowizji dla Apple – to pierwszy z aspektów oszczędzania (oszczędzamy też czas potrzebny na akceptację aplikacji w Appstore). Tą samą drogą, co FT poszedł w sierpniu Amazon, uruchamiając Kindle Cloud Reader, chroniąc się przed podziałem zysków za sprzedaż książek.

 

Drugi aspekt oszczędności jest taki, że posiadając aplikację z interfejsem w HTML5, nie jest konieczne tworzenie oddzielnych aplikacji na poszczególne systemy operacyjne i urządzenia. Mogą wyświetlać się poprawnie zarówno na tabletach jak i smartphone’ach (FT nie dostosował jeszcze swojej aplikacji dla innych urządzeń niż iPhone i iPad). Oprócz aplikacji FT warto zapoznać się z pokazem możliwości HTML5 – asidemag.com - magazyn przygotowany w HTML-u, jako prezentacja jego możliwości pod iPady.

aside magazine Trailer from aside magazine on Vimeo.

Mamy także polski akcent, firma w której mam przyjemność pracować, przygotowała nową wersję swojej strony mobilnej w HTML5 –  m.onet.pl.

Oprócz niewątpliwych plusów:

  • brak prowizji;
  • brak oczekiwania na ackeptację aplikacji i elastyczność wprowadzania zmian;
  • obsługa wielu platform oraz łatwa instalacja i pobieranie;

mamy też parę minusów:

  • brak dostępu do niektórych opcji (np. dostęp do kamery);
  • wolniejsze działanie przy przeglądaniu graficznych materiałów (asidemag zapewnia komfort przeglądania przy wifi, przy 3G tranfer danych trwa zbyt długo);
  • marketerzy nie mają możliwości dokładnego zbierania danych, bowiem konsumenci nie przechodzą przez appstore.

Czy taka strategia ma szansę się sprawdzić? W przypadku Financial Timesa, podział przychodów był zapewne nieopłacalny, ponieważ ten tytuł bazuje na wpływach z subskrypcji. Jednocześnie w AppStore nadal dostępna jest darmowa aplikacja Financial Time’s How to Spend It - ten tytuł, z kolei opiera się głównie na wpływach od reklamodawców. Jest więc całkiem prawdopodobne, że więcej wydawców będzie wiązało model przychodów prasy drukowanej z modelem dystrybucji aplikacji mobilnych. Możliwe jest także stworzenie nowego modelu rozdzielającego dystrybucję treści sponsorowanych przez reklamodawców i równoległa sprzedaż tych samych treści w wersji “business class” - pozbawionej reklam i zwiększającej komfort ich przeglądania.

Według mnie blockerem do dalszego wzrostu popularności HTML5 jako technologii dystrybucji magazynów na urządzenia mobilne na pewno jest rozwój sieci przesyłu danych. Natomiast jako “lajtowe” wersje stron lub aplikacje newsowe już dziś doskonale się do tego nadaje. Bez wątpliwości pozostaje jednak fakt, że w zdezorganizowanym przez aplikacje mobilne środowisku medialnym, zaczęła działać kolejna dezorganizująca siła.

Na koniec ciekawa metafora zapożyczona od Marka Kasperskiego – treść jest jak woda, powinna wypełniać i wyglądać tak samo na różnych urządzeniach.

02. October 2011, autor: Maciek Wiktorowski
Kategorie: biznes, Media, Technologie | Tagi: , , , , , , , | skomentuj