Totalna konwergencja, czyli wojna o czas

Poziom sprzedaży smartphone’ów, ostra konkurencja producentów tabletów i wyniki sprzedaży iPadów 2 pozwalają przewidywać, że te urządzenia staną się tak powszechne, jak telefony komórkowe, PC-ty i telewizory. Wraz z rozwojem sektora urządzeń mobilnych, powstał całkowicie nowy rynek – aplikacji na te urządzenia. Obecnie wydawcy próbują ukroić część tortu dla siebie.  Jak wpłynie to na cały przemysł medialny?

Dzięki nowym środowiskom, w których zaczynają być dostępne media, proces konwergencji w branży medialnej staje się widoczny w nowych aspektach. Po pierwsze, urządzenia mobilne są  polem na którym konkurować zaczynają ze sobą media różnego typu. Swoje aplikacje oferują zarówno telewizje, tygodniki, dzienniki, magazyny, jak i serwisy internetowe. Na rynku amerykańskim możemy wybierać spośród aplikacji, np. Time’a, Newsweeka, CNN, ABC i wielu innych, w Polsce Polityki, Newsweeka, Gazety Wyborczej, Rzeczpospolitej.

Drugim aspektem, w którym widoczna jest konwergencja mediów, jest  fakt, że ujednoliceniu ulega forma informacji medialnych. Na rynku serwisów internetowych, który do tej pory był jedynym miejscem konkurowania ze sobą mediów różnego typu, rywalizacja toczyła się głównie poprzez redystrybucję treści publikowanych już w pierwotnym dla danego medium formacie. Aplikacje mobilne umożliwiają wydawcom złamanie tych schematów (np. dzienniki mogą wzbogacać materiały o multimedia), dzięki dotykowym interfejsom pozwalają także na interaktywne przeglądanie treści. Oprócz względnie wygodnego czytania tekstów na tabletach, konsumenci mediów mogą oglądać filmy, animacje, interaktywne infografiki. Tym bardziej atrakcyjna aplikacja, im więcej interaktywnych doznań jest w stanie zapewnić jej użytkownikowi. Dzięki temu media stają się bardziej wieloplatformowe niż kiedykolwiek.

Dzięki mobilności urządzeń zatarciu ulegają dotychczasowe podziały dotyczące czasu konsumpcji poszczególnych rodzajów mediów. Konsumenci końcowi mediów będą mieli coraz więcej okazji  by zamiast telewizji, królującej do tej pory jeśli chodzi o czas jaki poświęcają jej konsumenci, wybierać oglądanie treści poprzez aplikacje innych mediów. Media różnych sektorów zaczynają konkurować ze sobą o tego samego użytkownika, a dokładniej o jego czas, który będzie można sprzedać reklamodawcom.

Jako ciekawostkę można dodać jeszcze, że oprócz nowych wzorców konsumpcji mediów, można zidentyfikować także nowe miejsca ich konsumpcji, na przykład takie jak toalety (sic!), i nowe wzorce konsumpcji mediów – multitasking. Użytkownicy urządzeń mobilnych korzystają z różnych urządzeń w tym samym czasie, np. oglądając telewizję szukają dodatkowych informacji w Internecie, komentują programy na żywo poprzez serwisy społecznościowe, np. http://blip.pl/tags/xfactor

Cieżko przewidzieć jak rozwinie się ta sytuacja. Jednym z ciekawszych wątków wydaje się wojna o standardy środowisk mobilnych. Obecna wielość systemów operacyjnych smartphone’ów i tabletów, jest kłopotliwa dla wydawców medialnych, którzy muszą przygotowywać te same aplikacje na różne platformy, co znacznie podnosi barierę wejścia na ten rynek. W samym przemyśle medialnym wojny na standardy nigdy nie trwały długo, jednak chyba po raz pierwszy konkuruje ze sobą aż tyle standardów (iOS, Android, Windows Phone Mobile, RIM, Symbian). Jest już pierwszy przegrany tej konkurencji – Nokia weszła w alians z Microsoftem, rezygnując z rozwijania Symbiana. Dodatkowym problem w tej grze jest fakt, że wydawcy medialni nie są jedynymi podmiotami, tworzącymi aplikacje. Ciężko stwierdzić kto okaże się wygranym. Na pewno użytkownicy aplikacji, ale kto wygra na tym biznesowo? Na pewno ten, kto zabierze użytkownikom najwięcej czasu, którego wszyscy mają tyle samo.

03. March 2011, autor: Maciek Wiktorowski
Kategorie: biznes, Media, Reklama, Technologie | Tagi: , , , , , , | 1 komentarz