Dystrybucja treści i nowe modele sprzedaży

W styczniu mogliśmy dowiedzieć się o kierunkach, w jakich będą podążać wydawcy mediów w zakresie dystrybucji jak i przyjmowania nowych modeli sprzedaży treści. Do najciekawszych wydarzeń branżowych należały: Konferencja “Content is the King”, zagęszczenie konkurencji w segmencie video-on-demand (zamknięcie serwisu VOD Agory – Waszefilmy.gazeta.pl i zastąpienie go przejętym wraz z Heliosem Kinoplexem) oraz udostępnienie aplikacji “Polityki” na iPada.

Interesująco wygląda sytuacja w sektorze video-on-demand, w którym chyba ostatecznie wykrystalizował się model finansowania treści. Filmy wideo są i wszystko wskazuje, że nadal będą oferowane użytkownikom sieci dzięki reklamodawcom i sponsorom płacącym za transmisję. W wywiadzie dla Interaktywnie.com Maciek Olejnik – szef VOD.onet.pl – stwierdził, że mniej niż 10% treści serwisu jest kupowanych przez Internautów – rzeczywistość zweryfikowała deklaracje użytkowników o gotowości do płacenia za treści wideo. Uruchomienie Kinoplexu przez Agorę, w którym wszystkie filmy udostępniane są za darmo, zdaje się potwierdzać, że ten model finansowania treści wideo stanie się dominujący. Odwrotny model krystalizuje się w prasie drukowanej, której wydawcy sprzedają wydania internetowe i mobilne, lub oferują niektóre treści po paru dniach, gdy ich wartość jest mniejsza. Wydania tygodników opinii, magazynów w wersjach na tablety i smartphone’y również są płatne, ten model dystrybucji jest przenoszony na polski rynek z zagranicy (por. teksty z DGP:  “Nie bedzie darmowego czytania gazet na iPadzie” i “Drugie życie wydawców prasy biznesowej”).

Intensywny rozwój technologii mobilnych to zmiana technologiczna, która dotyczy zarówno tradycyjnych, jak i nowych mediów (nota bene: czy nadal taki podział jest nadal aktualny i które media są dziś de facto nowe?). Serwisy WWW oferują swoim użytkownikom wersje mobilne na smartphone’ach i tabletach – to najlepszy dowód na to, że żadne nowe medium nie zabije starych mediów. Obecnie możemy obserwować renesans radia, powoli straty zaczynają także odrabiać niektórzy wydawcy prasy (notując mniejsze tempo spadków), którzy wydają się być na początku drogi przekształcania swoich modeli biznesowych. Dobrym pytaniem zdaje się być to, za dostęp do których treści konsumenci mobilnych będą płacić i przez jakie medium będą te treści konsumować.

Patrząc na problem od strony psychologicznej, bardziej prawdopodobne wydaje się być to, że konsumenci będą płacić za treści konsumowane przez urządzenia mobilne. Subskrypcje SMS funkcjonują już w świadomości użytkowników od dłuższego czasu. Podobnie będzie chyba z tabletami, gdzie w zasadzie od początku za dostęp do treści użytkownicy muszą płacić – jednak tu nie można mieć pewności, sposób korzystania z tabletów może kojarzyć się userom bardziej z komputerami niż z telefonami.

Jeśli chodzi o rodzaj treści – najbardziej prawdopodobnym scenariuszem rozwoju jest to, że informacje specjalistyczne i dobre jakościowo (ekskluzywne wywiady, publicystyka – materiały prawdziwie dziennikarskie) będą dystrybuowane w formie sprzedaży bezpośredniej, natomiast ogólnodostępne informacje będą nadal finansowane przez reklamodawców.

Internetowe serwisy informacyjne to media najczęściej cytujące inne media – prasę drukowaną i telewizję, serwisy działające w modelu finansowania przez reklamodawców, nie są w stanie na stałe przyciągnąć dziennikarzy, dostarczających wysokojakościowe materiały (współpraca z nimi odbywa się raczej poprzez sprzedaż pojedynczych materiałów), za to utrzymują działy redaktorów, korzystających z serwisów agencyjnych. Za tego typy treści użytkownicy nie chcą płacić bezpośrednio – bo mogą dostać je w każdym innych serwisie za darmo. Największym beneficjentem tej sytuacji będą agencje i koncerny prasowe, odsprzedające materiały innym redakcjom.

30. January 2011, autor: Maciek Wiktorowski
Kategorie: biznes, Media, Reklama, Technologie | Tagi: , , , , , , , , , | skomentuj